sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 9

*Oliwia*
Wychodząc z lotniska, byłam rozdarta nie wiedziałam czy mam płakać, ze względu na to że Niall właśnie leci do Londynu, czy cieszyć się tym, że niedługo do niego dołączę wraz z dziewczynami. Wszystkie szłyśmy zamyślone, w ogóle nie rozmawiając, gdy doszłyśmy do mojego czerwonego samochodziku wsiadłyśmy do niego by ruszyć w drogę powrotną do domu. Włączyłam radio, gdyż ta grobowa cisza mnie dołowała jeszcze bardziej, nagle w radiu rozległy się pierwsze takty Kiss You i pozostałe dziewczyny ożywiły się i już po chwili wszystkie śpiewałyśmy głośno wraz z chłopakami.  Gdy piosenka dobiegła końca z tyłu samochodu dobiegło mnie głośne uuuuuuuu z ust Martusi i Konstancji
-Chcemy jeszcze ! - krzyknęła Marta i zaśmiała się melodyjnie 
Zosia przeszukała mój pokrowiec na płyty; oczywiście w kolorze czerwonym i wyjęła płytę One Direction i włożyła ją do odtwarzacza, po kilku chwilach znów mogłyśmy usłyszeć ich głosy, tyle że tym razem w piosence Live While We're Young. Jechałyśmy dosyć długo ze względu na korki, ale nie przeszkadzało nam to. Przyciszyłam trochę muzykę, gdyż chciałam dowiedzieć gdzie mam kogo odwieźć, Marta stwierdziła, że nie chce wracać do domu Zosieńka także, a więc przekonałyśmy Kosę by wszystkie u mnie nocowały i tak też się stało.
*Zosia*
Całą drogę do Olifki głośno śpiewałyśmy piosenki chłopaków, aż w końcu skończyło się na tym, że Oliwka śpiewała frazy Hazzy i Nialla, ja Zayna, Marta Liama, a Konsta Louisa. W takiej oto miłej atmosferze dojechałyśmy na miejsce. Wygramoliłyśmy się z samochodu i weszłyśmy do mieszkania Oliwii, w którym było kompletnie ciemno, gdy Martusia zapaliła światło dostrzegłyśmy małą karteczkę przyklejoną do lustra "Wyjechaliśmy nad morze, zadzwonię rano. Kocham Mama"- wszystkie przeczytałyśmy karteczkę po czym Marta głośno krzyknęła 
-IMPREZKA ! - wszystkie wybuchłyśmy głośnym śmiechem.
*Marta*
-Nie ukrywam, cieszy mnie bardzo fakt, że jesteśmy u Ciebie same, będzie można spokojnie pogadać- ucieszyłam się. Udałyśmy się prosto do pokoju Oliwii , i postanowiłyśmy rozłożyć sobie łóżko położyć się i pogadać w spokoju.
*Oliwia*
Gdy łóżko było już rozłożone, przyniosłam do swojego pokoju kilka kocy i mnóstwo poduszek, po czym udałam się do salonu i przyniosłam z niego cztery kieliszki i dwie butelki wina i weszłam z nimi do pokoju pokazując dziewczyną Marta klasnęła w dłonie
-A nie mówiłam, że będzie imprezka ?- wszystkie zaśmiałyśmy się z optymizmu i chęci do zabawy Martusi. Otworzyłam pierwszą butelkę wina i nalałam do każdego z kieliszków niewielką ilość procentowej cieczy, podałam każdej i wzniosłam toast
-Za marzenia, które się spełniają !- uśmiechnęłam się do dziewczyn i upiłam łyk płynu.
-Ej dziewczyny, co to za impreza bez muzyki?- zapytała Zosia i już po chwili uruchomiłyśmy komputer słuchając przeróżnej muzyki i popijając winko. Tańczyłyśmy do wielu rodzajów muzyki począwszy od One Direction, Justina Biebera po jakieś stare disco polowe hiciory. Śmiałyśmy się głośno dopijając już drugą butelkę wina, lekko skołowana ruszyłam do pokoju po kolejne dwie. Usiadłam z dziewczynami i po raz kolejny otworzyłam butelkę i nalałam nam do kieliszków, gdy byłyśmy lekko wstawione rozległ się charakterystyczny dźwięk przychodzącej rozmowy skype, jak głupia rzuciłam się do komputera i zobaczyłam dziwny nick, którego nie znałam czyli nie znałam osoby, która chciała się ze mną połączyć, ale niewiele myśląc odebrałam połączenie a na ekranie ujrzałam uśmiechającą się buźkę Nialla.
*Zosia*
Spojrzałam na uśmiechniętą Oliwię i trochę jej zazdrościłam. Czułam się dziwnie słuchając ich rozmowy, więc zaczęłam gadać z Martą i Konstancją, gdy nagle z głośników dobiegł mnie głos Zayna, spojrzałam na monitor i widać było całą czwórkę. Każdy się przepychał by było go jak najlepiej widać. Usiadłyśmy we cztery na łóżku a urządzenie postawiłyśmy na biurku i tak mijały godziny. Nie mogłyśmy powstrzymać się od śmiechu gdyż chłopcy robili sobie zdjęcia kamerką i wysyłali nam je. Później Zayn chciał porozmawiać ze mną sam na sam, więc Oliwia kazała mi iść do salonu i tam przez długi czas rozmawialiśmy.
-Tęsknie za Tobą- powiedział czule Zayn, uśmiechnęłam się do niego
-Ja za Tobą też, ale jeszcze dwa dni i się zobaczymy- przesłałam mu całusa, chłopak spojrzał mi czule w oczy, na tyle ile było to możliwe, po czym westchnął i powiedział, że to będą najdłuższe dwa dni w jego życiu, chciałam mu odpowiedzieć, lecz drastycznie przerwał nam Niall dopytując się gdzie jest jego wybranka, tak więc pożegnałam się z Zaynem i moje miejsce w "pokoju zwierzeń" zajęła Oliwka.
*Oliwia*
Gdy zajęłam miejsce przed monitorem od razu na mojej twarzy zagościł szeroki uśmiech. Wpatrywałam się w chłopaka prawie nie mrugając 
-Cześć piękna, tęskniłaś przez te hmm, pół godziny?- zapytał chłopak i zaśmiał się wdzięcznie
-Tak nawet, bardzo- przesłałam mu wirtualnego całusa
-Nie mogę się doczekać, gdy znów Cię przytulę malutka-tym razem to on przesłał mi buziaka. Rozmawialiśmy kolejne 40 minut opowiadał mi o tym, co mi pokaże jak przylecę do Londynu. Cieszyłam się, że tak dobrze się z nim dogaduję. Moglibysmy rozmawiać godzinami, gdyby nie to, że Liam wparował do pokoju i wcisnął swój nos przed kamerkę dopytując się gdzie jest jego Marta, wydawało mi się, że chłopcy także trochę zabalowali bo zaraz za nimi pojawił się nagi Harry ze swoim kindybałem na wierzchu widząc to wybuchnęłam głośnym śmiechem i dopiero wtedy Hazza spostrzegł mnie w monitorze i w pośpiechu opuścił pokój, z oczu pociekły mi zły. Do pokoju wparowały chwiejnym krokiem dziewczyny, najwyraźniej wypiły kolejną butelką w taki to sposób wszystkie zasiadłyśmy po raz kolejny przed komputerem z kolejną butelką wysoko procentowego napoju, a po drugiej stronie monitora cała piątka robiła dokładnie to samo.
*Marta*
Konsta zasnęła więc postanowiłyśmy zabawić się trochę bardziej, sięgnęłyśmy po marker i narysowałyśmy jej wielkiego penisa na czole, chłopcy wybuchnęli gromkim śmiechem, nie chciałyśmy zbytnio się nad nią znęcać także przeniosłyśmy ją na łóżko i tak smacznie spała, chyba śnił jej się Louis bo po jej policzku zaczęła ściekać ślina.
-Fuuuj dziewczyny spójrzcie Konsta się ślini- pisnęłam cicho, Oliwka podbiegła do mniej z aparatem 
-Trzeba to uwiecznić dla potomności i zaczęła się sesja zdjęciowa pijanej i obślinionej Konstancji.
*Zosia*
Widziałyśmy jak chłopcy powoli zasypiali także zakończyłyśmy połączenie i postanowiłyśmy iść spać, został nam jeden dzień do wyjazdu do Londynu pora zacząć się pakować.
Następnego dnia
*Konsta*
Obudziłam się przed dziewczynami, było ok 13 poszłam do łazienki aby się umyć, gdy spojrzałam w lustro przeraźliwie krzyknęłam. Nie wierze że były w stanie to zrobić! Na moim czole był wielki męski CZŁONEK !
*Oliwia*
Obudziłam się raptownie słysząc krzyk z łazienki a razem ze mną obudziła się Martą i Zosią zerwałyśmy się z łóżka i pobiegłyśmy do łazienki. Wpadłyśmy do środka a tam Konstancja stała przed lustrem i wciąż piszczała. Wybuchłyśmy śmiechem wróciłam do pokoju po aparat bo oczywiście musiałam to uwiecznić !
-Uśmiech-krzyknęłam i zaczęłam robić zdjęcia czerwonej ze wściekłości Konsty
*Zosia*
Po chwili i Konstancji opadły emocje i zaczęła śmiać się razem z nami, gdy opanowałyśmy spazmy śmiechu przystąpiłyśmy do usuwania owego obrazka z czoła Konstancji. Po skończonym "zabiegu" pora była zjeść jakieś śniadanie i ruszyć do swoich domów by spakować rzeczy.
*Marta*
Ruszyłyśmy do kuchni i postanowiłyśmy, że na śniadanie zrobimy pyszne gofry z owocami i bitą śmietaną, oczywiście nie obyło się bez słynnej bitwy na owoce i kupy śmiechu, ale na szczęście po godzinie uporałyśmy się z pysznym śniadankiem i zjedzeniem go. Posprzątałyśmy jeszcze razem z Oliwką i około godziny 16 opuściłyśmy jej mieszkanie żegnając się.
-Do zobaczenia jutro o tej samej godzinie, ale już na lotnisku-pożegnała nas brunetka
-Ippppp ! - pisnęła Zośka- Nie mogę się już doczekać
-Ja też- odparła Konsta
*Oliwia*
Zostałam sama, pora by zacząć się pakować...hmmm jeju nie mogę się doczekać jutro już zobaczę Nialla, jak ja się za nim stęskniłam. Przypomniałam sobie jego wczorajszy uśmiech, lecz nagle obraz ten przyćmił mi wielki członek Harrego, skarciłam się w myślach, nie powinnam przypominać sobie takich rzeczy, przecież zakochuje się w Niallu, prawda? Zadałam sobie sama pytanie, na które nie znałam odpowiedzi...