sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 7

*Konsta*
Gdy już wysłuchałam utworu skomponowanego przez Louisa specjalnie dla mnie byłam zachwycona. W piosence pojawiło się wiele pytań na, które sama nie znałam jeszcze odpowiedzi. Z przemyśleń wyrwał mnie ciepły baryton chłopaka
-Nad czym tak myślisz ? - odwróciłam głowę w stronę chłopaka i spojrzałam mu głęboko w oczy, był zdecydowanie bliżej mnie niż ostatnio i z każdą chwilą zbliżał się coraz bardziej, aż w końcu nasze usta się złączyły w delikatnym pocałunku. Zamknęłam oczy i odwzajemniłam ten miły pocałunek wkładając w niego trochę więcej namiętności.
 
*Louis*
W momencie, w którym poczułem jej ciepłe, słodkie usta znalazłem się w niebie. Mógłbyś już nigdy nie wypuszczać jej z objęć, była taka krucha, taka drobniutka miałem ochotę na więcej. Z każdą chwilą nasze pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne a ręce błądziły po ciałach, lecz nagle Oliwia odskoczyła ode mnie.
-Coś się stało? Uraziłem Cię?- zadawałem dziewczynie pytania, a ta tylko uśmiechnęła się do mnie i lekko mnie pocałowała
-Nie, ale nie jestem taka to wszystko dzieje się za szybko Louis, wybacz mi...
wtedy wstała z łóżka i ruszyła ku drzwiom, ale w ostatniej chwili złapałem ją za rękę
 
 
*Marta*
Czując dotyk chłopaka na swoim udzie po całym ciele przebiegł mnie miły dreszcz, uśmiechnęłam się lekko spoglądając Liamowi w oczy.
-Co Ty robisz?- zapytałam go uśmiechając się zadziornie pod nosem 
-A nic takiego- odpowiedział mi chłopak, który nie przerywał czynności
Modliłam się aby nie przestawał było mi tak bosko w jego ramionach, nagle naszą dosyć intymną sytuację przerwała roześmiana czwórka wpadająca do apartamentu. Liam tylko nie nich spojrzał i wrócił spojrzeniem do mnie uśmiechając się przy tym szeroko.
 
*Zayn*
Spojrzałem na parę siedzącą na fotelu i skierowałem pozostałą trójkę do jednej z sypialni naszego wielkiego apartamentu. Rzuciłem się na łóżko spoglądając zapraszająco na Sophi, która niepewnie podeszła do łóżka i usiadła na brzegu.
 
*Nial*
Widząc, że Zayn zajął łóżko ja skierowałem się w stronę sofy, która stała pod ścianą, złapałem Oliwkę za rękę i już chwilę później siedzieliśmy na niej razem. Dziewczyna próbowała zabrać rękę, lecz nie pozwoliłem jej nie ta i splotłem nasze palce spoglądając na nią ukradkiem, ta tylko lekko uśmiechała się pod nosem, co dało mi do zrozumienia, że jest zadowolona  z obrotu sprawy.
 
*Zosia*
W środku cieszyłam się jak mała dziewczynka, nie wierze w to, że Zayn Malik mnie pocałował ! Mam ochotę piszczeć!-...tak więc zgadzasz się ?- usłyszałam tylko końcowe słowa, które wypowiedział Zayn, było mi strasznie głupio, że go nie słuchałam.
-Mógłbyś powtórzyć? Trochę się zamyśliłam- wypowiadając te słowa na moich policzkach zagościł lekki rumieniec. Chłopak zaśmiał się cicho
- Pytałem czy chciałabyś przylecieć do mnie, do Londynu np na koncert, który jest za 3 dni później mam kilka dni przerwy, więc moglibyśmy ten czas spędzić razem i trochę lepiej się poznać- spojrzałam na mnie wzrokiem pełnym nadziei. Uśmiechnęłam się szeroko do chłopaka pokazując przy tym równiutki rządek moich śnieżnobiałych ząbków
-Pytasz poważnie?- chłopak pokiwał głową, co znaczyło tak, więc nie miałam się nad czym zastanawiać odpowiedziałam tak. Usłyszawszy te słowa chłopak wpił się w moje usta z namiętnością. Odwzajemniając jego słodki pocałunek, przez głowę przeleciało mi jedno pytanie, co na to moi rodzice? Automatycznie zrzedła mi mina.
 
*Oliwia*
Siedzieliśmy z Niallem przytuleni do siebie i rozmawiając w sumie o niczym istotnym, gdy chłopak nagle zapytał mnie czy przylecę do niego, do Londynu. Otworzyłam buzie ze dziwienia, i bardzo szybko ją zamknęłam bo to raczej nie wyglądało atrakcyjnie.
-Jejku Niall nie wiem co powiedzieć, zaskoczyłeś mnie- odpowiedziałam chłopakowi uśmiechając się dyskretnie.
-Zrobiłem z siebie głupka prawda? Za szybko taka propozycja, wyszedłem na nachalnego ? Pewnie pomyślałaś sobie nie wiadomo co?- pytania wylewały się z ust chłopaka z nadzwyczajną prędkością zaśmiałam się cicho i uciszyłam go jednym delikatnym a zarazem czułym pocałunkiem, chłopak natychmiast zamilkł.
-To znaczy tak?- uśmiechnęłam się do niego promiennie
-Tak, to znaczyło tak- obydwoje się zaśmialiśmy i tym razem to on znienacka czule mnie pocałował- moje policzki lekko się zaróżowiły- Tylko nie wiem co na to rodzice, chociaż nie powinno być większych problemów- obdarowałam chłopaka króciutkim uśmiechem
 
*Harry* 
  1. Krzątałem się po całym apartamencie nie wiedząc co mam ze sobą zrobić wszyscy byli kimś zajęci, Louis zamknął się z Konstancją w pokoju, Liam siedział z Martą na fotelu i czule coś sobie szeptali, Zayn leżał z Zofią na łóżku, a Niall, a Niall siedział sobie z dziewczyną idealną dla mnie, nie rozumiem dlaczego to zawsze jemu i Zaynowi trafiają się najlepsze dziewczyny, a ja zostaje sam. Wszedłem do drugiej sypialni gdzie aktualnie przebywał Zayn, Niall, Zosia i Oliwia. Usiadłem obok brunetki i zapytałem czy nie obejrzymy jakiegoś filmu bo zaczyna być nudno. Dziewczyna uśmiechnęła się do mnie i odpowiedziała- Z przyjemnością, a jaki film  proponujesz? Poprawiłem swoją bujną czuprynę jak to mam w zwyczaju i posłałem jej zniewalający uśmiech- Nie wiem może Ty jakiś zaproponuj?
Uśmiechałem się do dziewczyny widząc jak Niall mrozi mnie swoim wzrokiem.
 
*Niall*
Co ten dupek sobie wyobraża, myśli, że wszystko mu się należy i to co chce będzie miał? O nie ! Nie tym razem Styles! Spojrzałem na niego groźnym wzrokiem po czym skierowałem wzrok na śliczną brunetkę o nieziemskich oczach 
dotknąłem dłonią jej różowego policzka i lekko dłonią skierowałem jej twarz ku mojej po czym czule musnąłem jej wargi.
 
*Harry*
Wiedziałem, że Niall zrobił to celowo, ale pożałuje jeszcze tego !
 
*Liam*
Siedziałem z Martusią w salonie naszego ogromnego apartamentu i rozmawialiśmy, gdy nagle do głowy wpadł mi pomysł by zaprosić ją do Londynu na koncert! Zaproponowałem jej to, a także by po koncercie została kilka dni w Londynie, ku mojej uciesze dziewczyna zgodziła się bardzo szybko.
 
*Zosia*
Podniosłam się z łóżka i zwróciłam się do obecnych w tym pokoju.
-Słuchajcie nie warto siedzieć tak w osobnych pokojach, mam pewien pomysł-uśmiechnęłam się szeroko- Zayn czy mógłbyś zawołać Louisa i Konstancje do salonu?- chłopak od razu się zgodził i ruszył u sypialni znajdującej się po drugiej stronie apartamentu.
Wraz z Oliwką i Niallem udaliśmy się do pomieszczenia, w którym była Marta z Liamem. Gdy wszyscy znaleźli się w pokoju poinformowałam ich o moim pomyśle.
-My porozumiewamy się w waszym języku chłopcy, ale Wy nie znacie żadnego słowa w naszym, tak więc proponuje małą zabawę- uśmiechnęłam się i klasnęłam w dłonie.
 
*Marta*
Gdy Zosia poinformowała nas o tym co będziemy robić, spodobał mi się ten pomysł, miałyśmy nauczyć chłopaków kilku zwrotów w języku polski, chłopcy z początku się opierali ale jakoś ich namówiłyśmy. I tak przystąpiliśmy do najzabawniejszego momentu w ciągu dnia. 
 
*Harry*
Byłem wściekły na Nialla, ale podczas zabawy negatywne emocje opadły i świetnie się bawiliśmy, najlepiej szło Louisowi, który kazał bić sobie brawo za każde dobrze wypowiedziane słowo.
 
*Niall*

Bawiliśmy się świetnie, ale oczywiście mi przypadały najcięższe wyrazy byłem bardzo nie pocieszony, ponieważ rzadko udało mi się poprawnie je wypowiedzieć, wszyscy się ze mnie śmiali, na szczęścia Oliwia nagradzała mnie lekkim całusem w policzek za każdy dobrze wypowiedziany zwrot.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz