*Konsta*
Gdy
już wysłuchałam utworu skomponowanego przez Louisa specjalnie dla
mnie byłam zachwycona. W piosence pojawiło się wiele pytań na,
które sama nie znałam jeszcze odpowiedzi. Z przemyśleń wyrwał
mnie ciepły baryton chłopaka
-Nad
czym tak myślisz ? - odwróciłam głowę w stronę chłopaka i
spojrzałam mu głęboko w oczy, był zdecydowanie bliżej mnie niż
ostatnio i z każdą chwilą zbliżał się coraz bardziej, aż w
końcu nasze usta się złączyły w delikatnym pocałunku. Zamknęłam
oczy i odwzajemniłam ten miły pocałunek wkładając w niego trochę
więcej namiętności.
*Louis*
W
momencie, w którym poczułem jej ciepłe, słodkie usta znalazłem
się w niebie. Mógłbyś już nigdy nie wypuszczać jej z objęć,
była taka krucha, taka drobniutka miałem ochotę na więcej. Z
każdą chwilą nasze pocałunki stawały się coraz bardziej
namiętne a ręce błądziły po ciałach, lecz nagle Oliwia
odskoczyła ode mnie.
-Coś
się stało? Uraziłem Cię?- zadawałem dziewczynie pytania, a ta
tylko uśmiechnęła się do mnie i lekko mnie pocałowała
-Nie,
ale nie jestem taka to wszystko dzieje się za szybko Louis, wybacz
mi...
wtedy
wstała z łóżka i ruszyła ku drzwiom, ale w ostatniej chwili
złapałem ją za rękę
*Marta*
Czując
dotyk chłopaka na swoim udzie po całym ciele przebiegł mnie miły
dreszcz, uśmiechnęłam się lekko spoglądając Liamowi w oczy.
-Co
Ty robisz?- zapytałam go uśmiechając się zadziornie pod nosem
-A
nic takiego- odpowiedział mi chłopak, który nie przerywał
czynności
Modliłam
się aby nie przestawał było mi tak bosko w jego ramionach, nagle
naszą dosyć intymną sytuację przerwała roześmiana czwórka
wpadająca do apartamentu. Liam tylko nie nich spojrzał i wrócił
spojrzeniem do mnie uśmiechając się przy tym szeroko.
*Zayn*
Spojrzałem
na parę siedzącą na fotelu i skierowałem pozostałą trójkę do
jednej z sypialni naszego wielkiego apartamentu. Rzuciłem się na
łóżko spoglądając zapraszająco na Sophi, która niepewnie
podeszła do łóżka i usiadła na brzegu.
*Nial*
Widząc,
że Zayn zajął łóżko ja skierowałem się w stronę sofy, która
stała pod ścianą, złapałem Oliwkę za rękę i już chwilę
później siedzieliśmy na niej razem. Dziewczyna próbowała zabrać
rękę, lecz nie pozwoliłem jej nie ta i splotłem nasze palce
spoglądając na nią ukradkiem, ta tylko lekko uśmiechała się pod
nosem, co dało mi do zrozumienia, że jest zadowolona z obrotu
sprawy.
*Zosia*
W
środku cieszyłam się jak mała dziewczynka, nie wierze w to, że
Zayn Malik mnie pocałował ! Mam ochotę piszczeć!-...tak więc
zgadzasz się ?- usłyszałam tylko końcowe słowa, które
wypowiedział Zayn, było mi strasznie głupio, że go nie słuchałam.
-Mógłbyś
powtórzyć? Trochę się zamyśliłam- wypowiadając te słowa na
moich policzkach zagościł lekki rumieniec. Chłopak zaśmiał się
cicho
-
Pytałem czy chciałabyś przylecieć do mnie, do Londynu np na
koncert, który jest za 3 dni później mam kilka dni przerwy, więc
moglibyśmy ten czas spędzić razem i trochę lepiej się poznać-
spojrzałam na mnie wzrokiem pełnym nadziei. Uśmiechnęłam się
szeroko do chłopaka pokazując przy tym równiutki rządek moich
śnieżnobiałych ząbków
-Pytasz
poważnie?- chłopak pokiwał głową, co znaczyło tak, więc nie
miałam się nad czym zastanawiać odpowiedziałam tak. Usłyszawszy
te słowa chłopak wpił się w moje usta z namiętnością.
Odwzajemniając jego słodki pocałunek, przez głowę przeleciało
mi jedno pytanie, co na to moi rodzice? Automatycznie zrzedła mi
mina.
*Oliwia*
Siedzieliśmy
z Niallem przytuleni do siebie i rozmawiając w sumie o niczym
istotnym, gdy chłopak nagle zapytał mnie czy przylecę do niego, do
Londynu. Otworzyłam buzie ze dziwienia, i bardzo szybko ją
zamknęłam bo to raczej nie wyglądało atrakcyjnie.
-Jejku
Niall nie wiem co powiedzieć, zaskoczyłeś mnie- odpowiedziałam
chłopakowi uśmiechając się dyskretnie.
-Zrobiłem
z siebie głupka prawda? Za szybko taka propozycja, wyszedłem na
nachalnego ? Pewnie pomyślałaś sobie nie wiadomo co?- pytania
wylewały się z ust chłopaka z nadzwyczajną prędkością
zaśmiałam się cicho i uciszyłam go jednym delikatnym a zarazem
czułym pocałunkiem, chłopak natychmiast zamilkł.
-To
znaczy tak?- uśmiechnęłam się do niego promiennie
-Tak,
to znaczyło tak- obydwoje się zaśmialiśmy i tym razem to on
znienacka czule mnie pocałował- moje policzki lekko się
zaróżowiły- Tylko nie wiem co na to rodzice, chociaż nie powinno
być większych problemów- obdarowałam chłopaka króciutkim
uśmiechem
*Harry*
- Krzątałem się po całym apartamencie nie wiedząc co mam ze sobą zrobić wszyscy byli kimś zajęci, Louis zamknął się z Konstancją w pokoju, Liam siedział z Martą na fotelu i czule coś sobie szeptali, Zayn leżał z Zofią na łóżku, a Niall, a Niall siedział sobie z dziewczyną idealną dla mnie, nie rozumiem dlaczego to zawsze jemu i Zaynowi trafiają się najlepsze dziewczyny, a ja zostaje sam. Wszedłem do drugiej sypialni gdzie aktualnie przebywał Zayn, Niall, Zosia i Oliwia. Usiadłem obok brunetki i zapytałem czy nie obejrzymy jakiegoś filmu bo zaczyna być nudno. Dziewczyna uśmiechnęła się do mnie i odpowiedziała- Z przyjemnością, a jaki film proponujesz? Poprawiłem swoją bujną czuprynę jak to mam w zwyczaju i posłałem jej zniewalający uśmiech- Nie wiem może Ty jakiś zaproponuj?
Uśmiechałem
się do dziewczyny widząc jak Niall mrozi mnie swoim wzrokiem.
*Niall*
Co
ten dupek sobie wyobraża, myśli, że wszystko mu się należy i to
co chce będzie miał? O nie ! Nie tym razem Styles! Spojrzałem na
niego groźnym wzrokiem po czym skierowałem wzrok na śliczną
brunetkę o nieziemskich oczach
dotknąłem
dłonią jej różowego policzka i lekko dłonią skierowałem jej
twarz ku mojej po czym czule musnąłem jej wargi.
*Harry*
Wiedziałem,
że Niall zrobił to celowo, ale pożałuje jeszcze tego !
*Liam*
Siedziałem
z Martusią w salonie naszego ogromnego apartamentu i rozmawialiśmy,
gdy nagle do głowy wpadł mi pomysł by zaprosić ją do Londynu na
koncert! Zaproponowałem jej to, a także by po koncercie została
kilka dni w Londynie, ku mojej uciesze dziewczyna zgodziła się
bardzo szybko.
*Zosia*
Podniosłam
się z łóżka i zwróciłam się do obecnych w tym pokoju.
-Słuchajcie
nie warto siedzieć tak w osobnych pokojach, mam pewien
pomysł-uśmiechnęłam się szeroko- Zayn czy mógłbyś zawołać
Louisa i Konstancje do salonu?- chłopak od razu się zgodził i
ruszył u sypialni znajdującej się po drugiej stronie apartamentu.
Wraz
z Oliwką i Niallem udaliśmy się do pomieszczenia, w którym była
Marta z Liamem. Gdy wszyscy znaleźli się w pokoju poinformowałam
ich o moim pomyśle.
-My
porozumiewamy się w waszym języku chłopcy, ale Wy nie znacie
żadnego słowa w naszym, tak więc proponuje małą zabawę-
uśmiechnęłam się i klasnęłam w dłonie.
*Marta*
Gdy
Zosia poinformowała nas o tym co będziemy robić, spodobał mi się
ten pomysł, miałyśmy nauczyć chłopaków kilku zwrotów w języku
polski, chłopcy z początku się opierali ale jakoś ich
namówiłyśmy. I tak przystąpiliśmy do najzabawniejszego momentu w
ciągu dnia.
*Harry*
Byłem
wściekły na Nialla, ale podczas zabawy negatywne emocje opadły i
świetnie się bawiliśmy, najlepiej szło Louisowi, który kazał
bić sobie brawo za każde dobrze wypowiedziane słowo.
*Niall*
Bawiliśmy
się świetnie, ale oczywiście mi przypadały najcięższe wyrazy
byłem bardzo nie pocieszony, ponieważ rzadko udało mi się
poprawnie je wypowiedzieć, wszyscy się ze mnie śmiali, na
szczęścia Oliwia nagradzała mnie lekkim całusem w policzek za
każdy dobrze wypowiedziany zwrot.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz