*Oliwia*
Wychodząc
z lotniska, byłam rozdarta nie wiedziałam czy mam płakać, ze
względu na to że Niall właśnie leci do Londynu, czy cieszyć się
tym, że niedługo do niego dołączę wraz z dziewczynami. Wszystkie
szłyśmy zamyślone, w ogóle nie rozmawiając, gdy doszłyśmy do
mojego czerwonego samochodziku wsiadłyśmy do niego by ruszyć w
drogę powrotną do domu. Włączyłam radio, gdyż ta grobowa cisza
mnie dołowała jeszcze bardziej, nagle w radiu rozległy się
pierwsze takty Kiss You i pozostałe dziewczyny ożywiły się i już
po chwili wszystkie śpiewałyśmy głośno wraz z chłopakami. Gdy
piosenka dobiegła końca z tyłu samochodu dobiegło mnie głośne
uuuuuuuu z ust Martusi i Konstancji
-Chcemy
jeszcze ! - krzyknęła Marta i zaśmiała się melodyjnie
Zosia
przeszukała mój pokrowiec na płyty; oczywiście w kolorze
czerwonym i wyjęła płytę One Direction i włożyła ją do
odtwarzacza, po kilku chwilach znów mogłyśmy usłyszeć ich głosy,
tyle że tym razem w piosence Live While We're Young. Jechałyśmy
dosyć długo ze względu na korki, ale nie przeszkadzało nam to.
Przyciszyłam trochę muzykę, gdyż chciałam dowiedzieć gdzie mam
kogo odwieźć, Marta stwierdziła, że nie chce wracać do domu
Zosieńka także, a więc przekonałyśmy Kosę by wszystkie u mnie
nocowały i tak też się stało.
*Zosia*
Całą
drogę do Olifki głośno śpiewałyśmy piosenki chłopaków, aż w
końcu skończyło się na tym, że Oliwka śpiewała frazy Hazzy i
Nialla, ja Zayna, Marta Liama, a Konsta Louisa. W takiej oto miłej
atmosferze dojechałyśmy na miejsce. Wygramoliłyśmy się z
samochodu i weszłyśmy do mieszkania Oliwii, w którym było
kompletnie ciemno, gdy Martusia zapaliła światło dostrzegłyśmy
małą karteczkę przyklejoną do lustra "Wyjechaliśmy nad
morze, zadzwonię rano. Kocham Mama"- wszystkie przeczytałyśmy
karteczkę po czym Marta głośno krzyknęła
-IMPREZKA
! - wszystkie wybuchłyśmy głośnym śmiechem.
*Marta*
-Nie
ukrywam, cieszy mnie bardzo fakt, że jesteśmy u Ciebie same, będzie
można spokojnie pogadać- ucieszyłam się. Udałyśmy się prosto
do pokoju Oliwii , i postanowiłyśmy rozłożyć sobie łóżko
położyć się i pogadać w spokoju.
*Oliwia*
Gdy
łóżko było już rozłożone, przyniosłam do swojego pokoju kilka
kocy i mnóstwo poduszek, po czym udałam się do salonu i
przyniosłam z niego cztery kieliszki i dwie butelki wina i weszłam
z nimi do pokoju pokazując dziewczyną Marta klasnęła w dłonie
-A
nie mówiłam, że będzie imprezka ?- wszystkie zaśmiałyśmy się
z optymizmu i chęci do zabawy Martusi. Otworzyłam pierwszą butelkę
wina i nalałam do każdego z kieliszków niewielką ilość
procentowej cieczy, podałam każdej i wzniosłam toast
-Za
marzenia, które się spełniają !- uśmiechnęłam się do
dziewczyn i upiłam łyk płynu.
-Ej
dziewczyny, co to za impreza bez muzyki?- zapytała Zosia i już po
chwili uruchomiłyśmy komputer słuchając przeróżnej muzyki i
popijając winko. Tańczyłyśmy do wielu rodzajów muzyki począwszy
od One Direction, Justina Biebera po jakieś stare disco polowe
hiciory. Śmiałyśmy się głośno dopijając już drugą butelkę
wina, lekko skołowana ruszyłam do pokoju po kolejne dwie. Usiadłam
z dziewczynami i po raz kolejny otworzyłam butelkę i nalałam nam
do kieliszków, gdy byłyśmy lekko wstawione rozległ się
charakterystyczny dźwięk przychodzącej rozmowy skype, jak głupia
rzuciłam się do komputera i zobaczyłam dziwny nick, którego nie
znałam czyli nie znałam osoby, która chciała się ze mną
połączyć, ale niewiele myśląc odebrałam połączenie a na
ekranie ujrzałam uśmiechającą się buźkę Nialla.
*Zosia*
Spojrzałam
na uśmiechniętą Oliwię i trochę jej zazdrościłam. Czułam się
dziwnie słuchając ich rozmowy, więc zaczęłam gadać z Martą i
Konstancją, gdy nagle z głośników dobiegł mnie głos Zayna,
spojrzałam na monitor i widać było całą czwórkę. Każdy się
przepychał by było go jak najlepiej widać. Usiadłyśmy we cztery
na łóżku a urządzenie postawiłyśmy na biurku i tak mijały
godziny. Nie mogłyśmy powstrzymać się od śmiechu gdyż chłopcy
robili sobie zdjęcia kamerką i wysyłali nam je. Później Zayn
chciał porozmawiać ze mną sam na sam, więc Oliwia kazała mi iść
do salonu i tam przez długi czas rozmawialiśmy.
-Tęsknie
za Tobą- powiedział czule Zayn, uśmiechnęłam się do niego
-Ja
za Tobą też, ale jeszcze dwa dni i się zobaczymy- przesłałam mu
całusa, chłopak spojrzał mi czule w oczy, na tyle ile było to
możliwe, po czym westchnął i powiedział, że to będą najdłuższe
dwa dni w jego życiu, chciałam mu odpowiedzieć, lecz drastycznie
przerwał nam Niall dopytując się gdzie jest jego wybranka, tak
więc pożegnałam się z Zaynem i moje miejsce w "pokoju
zwierzeń" zajęła Oliwka.
*Oliwia*
Gdy
zajęłam miejsce przed monitorem od razu na mojej twarzy zagościł
szeroki uśmiech. Wpatrywałam się w chłopaka prawie nie mrugając
-Cześć
piękna, tęskniłaś przez te hmm, pół godziny?- zapytał chłopak
i zaśmiał się wdzięcznie
-Tak
nawet, bardzo- przesłałam mu wirtualnego całusa
-Nie
mogę się doczekać, gdy znów Cię przytulę malutka-tym razem to
on przesłał mi buziaka. Rozmawialiśmy kolejne 40 minut opowiadał
mi o tym, co mi pokaże jak przylecę do Londynu. Cieszyłam się, że
tak dobrze się z nim dogaduję. Moglibysmy rozmawiać godzinami,
gdyby nie to, że Liam wparował do pokoju i wcisnął swój nos
przed kamerkę dopytując się gdzie jest jego Marta, wydawało mi
się, że chłopcy także trochę zabalowali bo zaraz za nimi pojawił
się nagi Harry ze swoim kindybałem na wierzchu widząc to
wybuchnęłam głośnym śmiechem i dopiero wtedy Hazza spostrzegł
mnie w monitorze i w pośpiechu opuścił pokój, z oczu pociekły mi
zły. Do pokoju wparowały chwiejnym krokiem dziewczyny, najwyraźniej
wypiły kolejną butelką w taki to sposób wszystkie zasiadłyśmy
po raz kolejny przed komputerem z kolejną butelką wysoko
procentowego napoju, a po drugiej stronie monitora cała piątka
robiła dokładnie to samo.
*Marta*
Konsta
zasnęła więc postanowiłyśmy zabawić się trochę bardziej,
sięgnęłyśmy po marker i narysowałyśmy jej wielkiego penisa na
czole, chłopcy wybuchnęli gromkim śmiechem, nie chciałyśmy
zbytnio się nad nią znęcać także przeniosłyśmy ją na łóżko
i tak smacznie spała, chyba śnił jej się Louis bo po jej policzku
zaczęła ściekać ślina.
-Fuuuj
dziewczyny spójrzcie Konsta się ślini- pisnęłam cicho, Oliwka
podbiegła do mniej z aparatem
-Trzeba
to uwiecznić dla potomności i zaczęła się sesja zdjęciowa
pijanej i obślinionej Konstancji.
*Zosia*
Widziałyśmy
jak chłopcy powoli zasypiali także zakończyłyśmy połączenie i
postanowiłyśmy iść spać, został nam jeden dzień do wyjazdu do
Londynu pora zacząć się pakować.
Następnego
dnia
*Konsta*
Obudziłam
się przed dziewczynami, było ok 13 poszłam do łazienki aby się
umyć, gdy spojrzałam w lustro przeraźliwie krzyknęłam. Nie
wierze że były w stanie to zrobić! Na moim czole był wielki męski
CZŁONEK !
*Oliwia*
Obudziłam
się raptownie słysząc krzyk z łazienki a razem ze mną obudziła
się Martą i Zosią zerwałyśmy się z łóżka i pobiegłyśmy do
łazienki. Wpadłyśmy do środka a tam Konstancja stała przed
lustrem i wciąż piszczała. Wybuchłyśmy śmiechem wróciłam do
pokoju po aparat bo oczywiście musiałam to uwiecznić !
-Uśmiech-krzyknęłam
i zaczęłam robić zdjęcia czerwonej ze wściekłości Konsty
*Zosia*
Po
chwili i Konstancji opadły emocje i zaczęła śmiać się razem z
nami, gdy opanowałyśmy spazmy śmiechu przystąpiłyśmy do
usuwania owego obrazka z czoła Konstancji. Po skończonym "zabiegu"
pora była zjeść jakieś śniadanie i ruszyć do swoich domów by
spakować rzeczy.
*Marta*
Ruszyłyśmy
do kuchni i postanowiłyśmy, że na śniadanie zrobimy pyszne gofry
z owocami i bitą śmietaną, oczywiście nie obyło się bez słynnej
bitwy na owoce i kupy śmiechu, ale na szczęście po godzinie
uporałyśmy się z pysznym śniadankiem i zjedzeniem go.
Posprzątałyśmy jeszcze razem z Oliwką i około godziny 16
opuściłyśmy jej mieszkanie żegnając się.
-Do
zobaczenia jutro o tej samej godzinie, ale już na lotnisku-pożegnała
nas brunetka
-Ippppp
! - pisnęła Zośka- Nie mogę się już doczekać
-Ja
też- odparła Konsta
*Oliwia*
Zostałam
sama, pora by zacząć się pakować...hmmm jeju nie mogę się
doczekać jutro już zobaczę Nialla, jak ja się za nim stęskniłam.
Przypomniałam sobie jego wczorajszy uśmiech, lecz nagle obraz ten
przyćmił mi wielki członek Harrego, skarciłam się w myślach,
nie powinnam przypominać sobie takich rzeczy, przecież zakochuje
się w Niallu, prawda? Zadałam sobie sama pytanie, na które nie
znałam odpowiedzi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz