*Oliwia*
Właśnie wychodziłyśmy ze szkoły. My tzn ja i moje przyjaciółki: Zosia, Marta i Konstancja, gdy do Zosi zadzwonił telefon odebrała i stanęła na środku chodnika u zaczęła wsłuchiwać się w każde słowo wypowiadane przez jej rozmówcę, gdy zakończyła swoją rozmowę patrzyła na nas praktycznie w ogóle nie mrugając.
-Zośka co Ci ? - zapytałam dziewczynę ta cały czas stała i patrzyła się przed siebie, po jakiś 30 sekundach wróciła do żywych i zaczęła piszczeć, skakać i płakać naraz, byłyśmy lekko zdezorientowane próbowałyśmy ją ogarnąć niestety na próżno, postanowiłyśmy usiąść na ławce w parku naprzeciwko naszej szkoły i dowiedzieć się co wprawiło naszą przyjaciółkę w taką ekstazę.
Gdy wreszcie usiadłyśmy na owej ławce Zosia trochę ochłonęła i poinformowała nas, że dzwoniła jej koleżanka i przekazała jej świetną wiadomość.
-Ale jaka to wiadomość?- dopytywała się Marta
-Jak to jaka ? W sierpniu będzie koncert One Direction ! - Zośka znów zaczęła nawijać jak nakręcona aż w końcu i my załapałyśmy że za niecałe 4 miesiące będziemy na koncercie !
Siedziałyśmy na ławce dobrą godzinę i debatowałyśmy jak przekonać rodziców by kupili nam bilety. I to nie byle jakie bilety, bo bilety VIP !
- Dziewczyny my musimy ich poznać, po prostu musimy nie mamy innego wyjścia- mówiła Zosia
-No tak wiemy, ale jak to zrobić, szczerze który z nasz rodziców da nam od tak 2 tysiące złotych na bilet na koncert ? - zapytała Konstancja
Od razu wszystkim nam opadły emocje i zaczęłyśmy się trochę smucić.
-Dobra dziewczyny-zaczęłam mówić- Nie ma co się martwić na zapas, na razie muszą nam pozwolić iść i ewentualnie kupić bilety możliwie jak najbliżej sceny, a jeżeli ich nie poznamy osobiście no to trudno musimy to przeżyć.
I tak się właśnie stało gdy wróciłyśmy do domów zaczęłyśmy rozmawiać z naszymi rodzicami o tym czy nam pozwolą iść.
Na szczęście rodzice pozwolili mi iść i zapłacą za bilet, tylko niestety nie za ten VIP, trudno. Położyłam się na łóżku czekając na wiadomości od dziewczyn.
*Zosia*
Wpadłam do domu jak burza zamknęłam się w łazience i zadzwoniłam do taty tłumacząc co się właśnie stało, po dość długiej rozmowie tata wyraził zgodę, niestety powiedział, że nie kupi mi tego biletu VIP, szkoda tak strasznie na to liczyłam, ale przynajmniej tam będę i wreszcie ich zobaczę.
*Oliwia*
Następnego dnia w szkole cały czas rozmawiałyśmy tylko o nadchodzącym koncercie One Direction, i o tym że za 3 dni ma się rozpocząć oficjalna sprzedaż biletów.
-Trudno nie poznamy ich, ale spędzimy czasem razem na koncercie naszego ulubionego zespołu-pocieszała nas Agata
-Łatwo Ci mówić, to mogła być moja wielka szansa na miłość moja i Oliwki -żaliła się Zosia
-Dajcie spokój-odezwała się Konsta- przecież to i tak nie byłoby realne,żeby się w was zakochali
Zośka obrzuciła ją groźnym spojrzeniem
-Może i masz racje, ale z taka twarzą jak twoja na pewno nie miałabyś szans, ale nie to co my-zaczęła Zosia
-Ej Zosiu wyluzuj nie musisz być od razu nie miła, jeszcze ich poznamy, wszystkie-podkreśliłam swoje słowa i uśmiechnęłam się do dziewczyn.
Dni mijały nam bardzo szybko, aż w końcu nadszedł upragniony sierpień, za 3 dni koncert nie mogę się już doczekać tak jak dziewczyny, umówiłyśmy się że dzień przed koncertem będą u mnie nocować i pojedziemy razem.
Dzień koncertu
*Zosia*
-Tatooooo szybko musimy jechać, bo za nim będziemy w Warszawie to pewnie już dziewczyny będę u Oliwii- krzyczałam zbiegając na dół i czym prędzej wsiadając do samochodu .
*Oliwia*
Czekałam na dziewczyny od samego rana już nie mogłam się doczekać by opowiedzieć im o moim planie by poznać chłopaków. Miałam tylko ogromną nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz